Centrum Mikroorganiczne otwarte! Radomianie mają szansę na bycie Eko!
Mazowieckie Regionalne Centrum Mikroorganizmów w Radomiu przy ul. Lubelskiej 65 zostało oficjalnie otwarte. To oznacza, że radomianie będą mieli szansę na wprowadzenie do swojego życia produktów 100% naturalnych na bazie mikroorganizmów. - Chemizacja przynosi negatywne skutki na kondycję człowieka, m.in. alergie, choroby cywilizacyjne. Czujemy sami, że musimy wrócić do natury – mówi Stanisław Kolbusz, prezes Stowarzyszenia EkosystEM-Dziedzictwo Natury. O skuteczności preparatów mikroorganicznych opowiedział Jan Marczakiewicz, hodowca ziemniaków, które trafiają do fabryki chipsów Lay’s.
Podczas uroczystego otwarcia byli obecni prekursorzy gospodarstw i sadów mikroorganicznych z całej Polski, Przemysław Karwowski prezes firmy Bio-World, Stanisław Kolbusz prezes Stowarzyszenia EkosystEM-Dziedzictwo Natury, sympatycy ekologicznej żywności, upraw, kosmetyki oraz twórcy radomskiego centrum mikroorganicznego Dariusz Wierzbowski i Dorota Banaszkiewicz.
- Mikroorganizmy mogą nas uratować od nieszczęść, które sami sobie zgotowaliśmy wprowadzaniem do swojego życia dużo chemii. Powstanie centrum w Radomiu nie jest przypadkowe. W tym miejscu przewija się mnóstwo rolników, którzy poszukują nowych technologii dla poprawienia swoich gospodarstw, upraw, plonów. Stosowania chemia nie jest w stanie rozwiązać problemów rolników. Chemizacja przynosi negatywne skutki na kondycję człowieka, m.in. alergie, choroby cywilizacyjne. Czujemy sami, że musimy wrócić do natury. Najszybszy powrót do uszanowania natury może nas uratować. Cieszę się, że propagatorów biologizacji środowiska jest coraz więcej. Tutaj w Radomiu będziemy szerzyć tę ideę – mówi Stanisław Kolbusz, prezes Stowarzyszenia EkosystEM-Dziedzictwo Natury.
Na spotkaniu byli obecni rolnicy, którzy już stosują produkty mikroorganiczne. Opowiedzieli o działaniach na rzecz ekologii swojego otoczenia. Jan Marczakiewicz prowadzi rolnictwo mikroorganiczne od 13 lat. Hoduje ziemniaki na 220 ha. Jest jednym z pierwszych użytkowników i propagatorów preparatów na bazie mikroorganicznych o nazwie ProBioEMY, które są stosowane w rolnictwie. Jego plony trafiają do fabryki chipsów FritoLay.
- Po raz pierwszy z mikroorganizmami spotkałem się 13 lat temu. Wówczas byłem dyrektorem PGR-u, mistrzem plonów pod Warszawą. Wysokie nawożenie, chemizacja to było coś. Byłem sceptycznie nastawiony do innych rozwiązań. Ale w pewnym momencie mojego życia przyszło mi uprawiać ziemię o gorszych parametrach. Stosowałem chemię, zgodnie z ogólnie przyjętą praktyką. Plonu nie było. Wtedy natknąłem się na publikację o mikroorganizmach. Zainteresowało mnie to. Postanowiłem wprowadzić do swojego rolnictwa ten sposób nawożenia. Na kawałku łąki posadziłem ziemniaka, dwa razy nawoziłem mikroorganizmami. Okazało się, że po kilkudziesięciu dniach miałem świetne parametry, niezły plon i to na łące. W tamtych czasach istniały tylko mikroorganizmy mateczne, więc całą swoją załogę wysłałem do sklepów, by każdy z nich przyniósł po 10 kg cukru. Moi pracownicy myśleli, że będę pędził bimber, a ja wykorzystałem ten cukier do roztworu mikroorganizmów i nawożenia ziemi. Miałem wspaniałe plony ziemniaków. Sprzedaje je fabryce chipsów FritoLay. Na moje gospodarstwo przyjeżdżali rolnicy z innych zakątków Polski, z za granicy – nie dowierzali, że mam takie plony. Od tamtej pory stosuję tylko ProBioEMY – opowiada Jan Marczakiewicz.
O skuteczności produktów mikroorganicznych opowiedział również sadownik, licencjonowany doradca firmy ProBiotics Polska, Arkadiusz Kartus z Białej Rawskiej.
- Od pięciu lat zajmuję się mikroorganizmami, a od trzech lat robię to zawodowo. Natężenie środków chemicznych w rolnictwie jest bardzo duże. Pokazujemy im, kiedy wejść w mikroorganizmy, by plony były jak najlepsze, by zniwelować działanie chemiczne na gleby. Rolnicy do nas wracają i dzielą się swoimi doświadczeniami z mikroorganizmami. Plon jest przede wszystkim równy i zdrowszy. Wyniki badań owoców z sadów mikroorganicznych są bardzo dobre. Ja sam od sześciu lat nie stosuje chemii. Postawiłem na ekologię. I jestem zadowolony. To się opłaca. Smak jabłek z mojego sadu jest 100% jabłkowy, bez cukru, ma wartości odżywcze w czystej postaci. Odwiedzałem rolników, hodowców bydła w rejonie Iłży, Przytyka, Potworowa, Radzanowa i tam dowoziłem mikroorganizmy. Jeśli rolnik szuka innych rozwiązań uprawiania ziemi, to chętnie rozpocznie przygodę z mikroorganizmami. Pozytywne efekty zobaczy już w pierwszym roku. To rozwiązanie tanie i efektywne – mówi Arkadiusz Kartus.
Chcesz wiedzieć więcej? Chcesz wypróbować produkty z mikroorganizmami? Przyjdź lub zadzwoń:
Mazowieckie Regionalne Centrum Mikroorganizmów w Radomiu
Radom, ul. Lubelska 65
tel. 533 322 822
www.sklepprobio.pl
K.S.
Źródło: http://www.radomnews.pl/index.php?id=newsmore&nr=5578




